dzieki serdeczne za odpowiedz....caly widz polega na tym , ze mieszkam w miescie , wprawdzie w nieduzym , ale jednak:), zglosilismy nasz problem do urzedu miasta i do strazy miejskiej , przyszli ,pomierzyli i stwierdzili , ze ''pani starsza'' ma przestawic ule o 2 m dalej od nas i 5 m dalej od drogi, co oczywiscie niczego nie zmieni...zglosilismy tez do prezesa klubu pszczelarskiego, fakt , ze kazal jej przestawic dalej ule i zrobic parkan od naszej strony, bylo to jakies 2 tygodnie temy , ale pani sie jakos nie spieszy ,nic jeszcze nie zrobila, lato mija , a my siedzimy w domach , bo nie da sie wysiedziec na wlasnym podworku .....fajnie mamy nie?